Systemy frontendowe - po co i dlaczego?

Jakub Głąb, dyrektor sprzedaży i rozwoju




Globalna informatyzacja i elektronifikacja na dobre zagościły w naszej rzeczywistości, co więcej, nie przestają się rozwijać. Między tym, co było 10 lat temu w dziedzinie działań, środków i metod związanych z IT, a tym co jest dziś, rozciąga się gigantyczna przepaść. Jakie są skutki tak szybkiego rozwoju IT? Co oznacza on dla banków i innych firm? Jak to się przekłada na rozwiązania informatyczne, których obecnie używamy? Ile są one warte, a ile będą warte za rok lub dwa?

Każda firma od początku swojej działalności korzysta z jakiegoś systemu, w nim gromadzi dane, potrzebne informacje, obsługuje pierwsze procesy. W miarę rozwoju dokupuje nowe systemy, które odpowiadają na nowe potrzeby. I tak jedno rozwiązanie łączone jest z kolejnym, a starsze technologie z nowszymi. Powoduje to często dublowanie danych lub ich duże rozproszenie, a w najgorszym scenariuszu prowadzi do chaosu i utraty kontroli nad działaniem własnej firmy. Czy można temu zaradzić? Czy prowadząc firmę, musimy być zależni od kompetencji i sprawności własnego lub zewnętrznego zespołu technologicznego?
Odpowiadamy – nie! Dobra technologiczne mają nam i naszym organizacjom służyć. Jak to zrobić? Patrząc na wspomniane wyżej sytuacje i uwarunkowania zmieniającego się rynku opracowano rozwiązania frontendowe, które mają trzy główne zadania: jednolita prezentacja danych, ich kompleksowość poprzez widok 360° oraz integracja różnych systemów. Celem systemu frontendowego jest jednolity obraz danych dla pracownika, który korzysta z różnych aplikacji. Użytkownik musi mieć nowoczesny, intuicyjny interfejs systemu po to, aby mógł pracować szybciej, wydajniej i efektywniej. Korzystanie jednocześnie z kilku aplikacji w poszukiwaniu danych potrzebnych w danej chwili, przełączanie się między nimi, wymaga dużej koncentracji i jest przede wszystkim bardzo czasochłonne.

Na przestrzeni lat bardzo zmieniło się podejście do samego interfejsu użytkownika, do jego ergonomii i użyteczności. Nowoczesne technologie stworzyły ogromne możliwości do doskonalenia tego obszaru. Trzeba pamiętać, że w dzisiejszych czasach dostęp do systemu to nie tylko dostęp z komputera stacjonarnego czy laptopa. Ze sporej części aplikacji użytkownicy korzystają także zdalnie, za pośrednictwem aplikacji mobilnych czy tabletów. Systemy tworzone kilka lat temu nie były dostosowywane do wersji mobilnych, więc ich czytelność, wygoda w użytkowaniu np. na smartfonach jest bardzo niska lub zupełnie nie nadają się do takiego z nich korzystania. Dla takich rozwiązań szansą są właśnie systemy frontendowe. Dane ze starszych aplikacji mogą być prezentowane w atrakcyjny sposób na dowolnym nośniku, także na urządzeniach mobilnych.

User Centered Design

W tworzeniu nowoczesnych systemów, także frontendowych, obecnie obowiązującym podejściem jest mocne zorientowanie na użytkownika i powszechnie nazywane modelem User Centered Design (UCD). W tym modelu największy nacisk kładziemy na ukierunkowanie procesu projektowego na potrzeby finalnego odbiorcy. Jest on angażowany w proces projektowania, aby jak najlepiej rozpoznać jego potrzeby, zdiagnozować trudności w pracy i zautomatyzować jego bieżące działania. UCD w praktyce oznacza stały udział w pracach użytkowników korzystających z systemu i polega na rozpoznaniu celów projektu poprzez przeprowadzenie wywiadów w fazie początkowej, aż po testy w fazie końcowej. Często stosuje się również warsztat z użytkownikiem lub czasowe nagrywanie jego pracy. Podczas warsztatów dyskutowane są np. uwagi użytkowników na temat rozmieszczenia danych na ekranie, obserwowane ich przyzwyczajenia i odruchy intuicyjne. Dzięki temu projektanci są w stanie dostosować front-end systemu do użytkowników, tak żeby wspierał ich pracę, prowadząc intuicyjnie krok po krok aż do zrealizowania zadania. Nagrywając pracę użytkowników, zwracamy uwagę na ich odruchy i zachowania mniej świadome, co pozwala jeszcze lepiej dopasować aplikację do ich potrzeb. Jak każda metoda, UCD ma sporo standardów i wytycznych, ale najważniejszym elementem jest uwzględnienie preferencji użytkowników. Trzeba pamiętać, że inne potrzeby dostępu do danych będą mieli handlowcy, inne pracownicy banku, a jeszcze inne np. windykatorzy. Z punktu widzenia całości procesów najważniejszym elementem rozwiązań jest widok 360°. Ważne jest, aby w jednym miejscu zobaczyć wszystkie informacje dotyczące danego klienta, jego produktów, historii współpracy, wiarygodności, a czasem także reklamacji, jakie nam składał. Pozwala to na lepszą jego obsługę, a w przyszłości na skierowanie do niego dopasowanej oferty nowych produktów.

Banki koncentrują się na analizie zbieranych latami danych i wyciąganiu z nich dalszych wniosków, a cel jest bardzo prosty: kolejny sprzedany produkt czy usługa. Dzięki użyciu rozwiązań frontendowych mamy możliwość udostępnienia różnym grupom pracowników, analitykom, zespołom w call center i w punktach obsługi klienta, pełnych danych o kliencie po to, by zwiększyć możliwości sprzedażowe i dosprzedażowe.

Technologia

W całym tym zagadnieniu nie możemy nie podjąć tematu technologicznego, który jest również jednym z kluczowych wartości w rozwiązaniach frontendowych. Aplikacje, które znajdują się w bankach czy towarzystwach ubezpieczeniowych, to często systemy pisane w różnych technologiach, w wielu wypadkach już nie wspieranych przez producentów. Nie zawsze trzeba decydować się na ich przepisywanie, bo jaki to ma sens jeśli dobrze działają przez wiele lat i nie ma z nimi problemu. Właśnie dzięki zastosowaniu rozwiązań frontendowych możemy nie martwić się warstwą technologiczną. Frontendy są uniezależnione od technologii, najważniejsze kwestie związane są z integracją danych. Wymaga to profesjonalnej analizy, ale jest do zrobienia.

Stosowanie frontendów to sprawa teraźniejszości oraz przyszłości. Korzystanie z nich ma same zalety: począwszy od oszczędności liczonych w pieniądzach – nie musimy zamawiać nowych systemów, a skończywszy na automatyzacji działań wynikającej z integracji kilku systemów. Nowe rozwiązanie to również większy komfort i efektywność pracowników, a wszystko to dzięki ujednoliceniu interfejsu i posiadaniu niezbędnych danych zawsze „pod ręką”. Zmniejsza to także ryzyko popełnienia błędów.

Odpowiadając na pytanie do czego potrzebne są frontendy, można śmiało powiedzieć, że po to, aby pracowało nam się lepiej, szybciej, wygodniej i taniej! Nie należy ulegać fali technologicznej, która przynosząc coraz to nowsze rozwiązania, próbuje nas przekonać, że rozwiązania, z których dotychczas korzystaliśmy, nie nadają się już do użytkowania. W bardzo wielu przypadkach możemy korzystać z tego, co mamy i to w sposób niejednokrotnie bardziej komfortowy i efektywniejszy niż przy niejednym nowym rozwiązaniu, które nie będzie integrowało informacji rozproszonych w różnych miejscach organizacji.



W przypadku dodatkowych pytań

napisz do nas na podany adres mailowy